Ostatnio Paulina przesłała mi na gadu gadu jakże ciekawy felieton autorstwa Jakuba Żulczyka. Jako, że był to felieton z gazety już sam fakt tego że P. poświecila się tak ogromnie aby go wklepac recznie za pomoca klawiatury musi swiadczyc o tym ze robi wrazenie. Podzielę się nim więc i z wami - feliteon MISZCZ

"Każdy jest niby z kimś, a przynajmniej jest więcej osób, które są z kimś, niż takich które są singlami. Singlem jest być świetnie, choć, co prawda, odrobinę nieswojo - nad singlami obojga płci i orientacji ciąży niewidoczne odium, że jak sam, to przecież niedojebany, wygrzany, brzydki, pragnący natychmiastowej kopulacji i tak dalej, i tak dalej. Ale to detal. Zawsze niedojebany trafi na drugiego niedojebanego, a brzydki na innego brzydkiego, aby oddać się chwilowej, niezobowiązującej rozrywce. Singlom jest lepiej. Singlom jest lekko. Nie muszą cały dzień myśleć o tym, jaki kupić parmezan na wspólną kolację, odbywać męczących procesji do centrów handlowych i ukrywać się z tym, że dopadają ich momenty pociągu seksualnego do prawie całej reszty świata. O właśnie, single nie muszą się z niczym ukrywać. Bo bycie z kimś to nieustanny festiwal grania z płyty, udawania, tkania afer i obsesyjnego sprawdzania pozytywności montażu - wewnętrznego, zewnętrznego (towarzyskiego), finansowego. Ile znacie par? Pewnie mnóstwo. U ilu par, które znacie coś jest spierdolone? Pewnie u każdej, może oprócz tej jednej, która stanowi jakiś przerażający, sekciarski przykład totalnej zgodności i na którą nawet nie chce wam się patrzeć bo na zewnątrz przypomina to horror á la Dzieci kukurydzy 5. Ile z tych parw sytuacji społecznej grzecznie udaje milion tematów do rozmowy, wspaniały seks i plany posiadania pięcioraczków, gdy tak naprawdę nie mogą dogadać się w sklepie o rodzaj musztardy? No tak, każda. Oprócz tej jednej, sekciarskiej. Ale bycie z kimś to nie tylko udawanie - bycie z kimś to terror kompromisu. Bycie z kimś to ciągłe dostosowywanie prywatnego Excela pod drugą osobę i rezygnacja ze statystycznie pięćdziesięciu procent planów. Bycie z kimś to horror przytakiwania, oglądania w skupieniu filmów, których reżysera najchętniej wysłałoby się do kamieniołomów, to konieczność uśmiechniętej konsumpcji pitraszonego przez pięć godzin risotto o smaku gnoju z solą. Co zdarza się nawet polskim Nigellom. Czy mówiłem o kontroli, której oczywiście singiel w ogóle nie jest poddany? Bycie z kimś to brak możliwości wyłączenia telefonu, to gorzej niż korporacja i praca w policji, to niemożliwość pójścia na melanż bez ubeckiego telefoniku o pierwszej w nocy, gdy ty już radośnie rzygasz koledze na najniższe piętro lodówki, a on sam pije w wannie z gwinta, błogo podś

iewując hymn Ligi Mistrzów. Tak, singlom jest lepiej. Czy mówiłem już o tym, że bycie z kimś oznacza, że nie możesz tak po prostu kupić komuś trzech drinków, opowiedzieć mu / jej dwóch arcyciekawych anegdot, a potem wziąć go / ją do siebie na kwadrat i po prostu, zwyczajnie, serdecznie i po bożemu wyruchać? Więc co, wszyscy apologeci związków i trwałych relacji o betonowych fundamentach? Łyso wam, nie? Życie singla jest wspaniałe. Wiem o tym. Byłem singlem przez ostatnie dwa miesiące. I naprawdę, chciałem być nim dalej, z pełną premedytacją siać postrach wśród wirtualnych dla mnie jak na razie biuściastych osiemnastolatek przychodzących po podpisy na książkach po moich spotkaniach autorskich. Tylko że niestety, drodzy czytelnicy, kogoś spotkałem, byliśmy umówieni na wspólną i długą, dobrą zabawę już po dwóch minutach reaktywowanej po latach znajomości i mam nadzieję, że w momencie, gdy będziecie czytać ten felieton, będziemy bawić się jeszcze lepiej niż którykolwiek z singli. Naprawdę. Szczerze wierzę w to, że nic, co ugotujemy, nie będzie nigdy smakować jak gnój z solą. I naprawdę jestem głęboko przekonany, że obcinając końcówkę, popełniłem najbardziej nieprawdziwy felieton w swoim życiu. I wy wszyscy, zarówno single, jak i smutni związkowcy wykłócający się przed półkami hipermarketu o musztardę, nie możecie wyprowadzić mnie z tego błędu. Jak to mawiał Zbyszek Ziobro w podstawówce, gdy chcieli go bić koledzy - nie macie prawa. Wasz ex-singiel, Jakub Żulczyk."
więcej nie trzeba chyba pisać...
ps. jako ze jest dzis pierwszy maja, swieto pracy to jak na porzadnego polaka przystalo postanowilam okazjonalnie w tym dniu popracować. jestem świeżo po trzech sesjach zdjęciowych z panną S. która okazała się być niekwestionowanym geniuszem. jestem padnięta, przed trzecim podejsciem do sesji moje skumulowane zmęczenie osiągneło apogeum i..usnęłam prawie na przystanku tramwajowym. dobrze ze w porę się ocknęłam, bo trzecia sesja nie ujrzałaby swiatła dziennego. wkrótce więcej fot...
Devious Comments
I'm looking for people who can give some constructive critique to my photo's, 'cause i could really need it.
Yes, I've tried the thumb share-forum, but I think that if i'm doing like this ,and aproaching the deviants directly, i will get more help
Thanks in advance!
/Sabina
--
One day, Scotland will be my home ♥
My gallery [link]
i jeszcze tu (:
--
electro genius
--
oh that is so lame! every hot girl who can aim a camera, thinks
she's a photographer: "uuuh you took a black & white picture of a lawn
chair, and it's shadowed and developed at save on, you must be so
brooding and deep!!!
--
dont forget to remember me .
--
I'm adding something new to the mixture
So there's a different hue to your picture...
pozdrowienia z LDZ ;d
--
Shyness is nice
--
The stars are flowing ... The moon is shining .. The Seuramtum of Dreams
The stars are flowing ... The moon is shining ... Alkara Seurameum
--
Helmut Newton: "Some people's photography is an art. Mine is not. If they happen to be exhibited in a gallery or a museum, that's fine. But that's not why I do them. I'm a gun for hire."
visit [link] miedeksza.com
--
"fool" or that what You imagined...
p r e s t i g e p h o t o g r a p h y . e u
--
More at Flickr! [link]
--
electro genius
Featured in my journal [link]

--
oh that is so lame! every hot girl who can aim a camera, thinks
she's a photographer: "uuuh you took a black & white picture of a lawn
chair, and it's shadowed and developed at save on, you must be so
brooding and deep!!!
--
electro genius
--
I'M OPEN FOR COMMISSION, PLESE CONTACT ME!
here more information [link]
--
--
electro genius
Previous Page12345... Next Page